Samobójca niezwykle wzburzony
Katalog |Dachy |Apartamenty nad morzem

„Samobójca niezwykle wzburzony — Kpię sobie z pana, panie Moss! Jeśb mi się chce iść do domu, to idę. Nie mogę w tem dojrzeć żadnego rozhulania. Adjc!
Na nic zdałoby się dłużej o tem gadać, samobójca opuścił ich, a panna dEspard i Moss zostali 6ami do dźwigania saneczek. Wciągab je i spracowali się.
Stoją na wierzchołku, a Moss pyta niepewnie — Czy chce pani sterować
Nie, ona nie umie sterować, nie chce sterować.
A on jest bardzo niezdecydowany.
— Czy pan nie widzi Czy pan ma zbyt słaby wzrok — pyta panna trwożnie.
On puszy się — Słaby wzrok Ani trochę. Tylko to, że mię śnieg oślepia.
— Ja będę czuwała i ostrzegała, — uspakaja go panna.
Tedy odsądzają.
Ale, siedząc na przedzie, panna nie może otworzyć 270 oczu w wirującym śniegu, Moss zaś niedość widzi, by dostrzec z oddab niebezpieczeństwo, więc pędzą naoślep, pędzą, jak popadnie, — naśrodku wzgórza uniesieni zostają w powietrze, panna krzyczy, w śmiertelnym pędzie uderzają o coś; sanki pękają w jakiemś miejscu, odrzucając ich daleko.
Moss podnosi się, ociera śnieg z oczu i rozgląda się — stoi, jak na wzburzonem morzu. Saneczki zgruchotane, owszem, panna ot tam, nie wstaje, nie rusza się, co jej się stać mogło Bada ją i podnosi, lecz ona opada napowrót. Jest okrwawiona, dolna część twarzy krwawi, podbródek. Moss przemawia do niej. Nie.“(14)



Cennik usług budowlanych |tworzenie stron internetowych |Mieszkania Wrocław