- Tak taką uczciwą kobietę
firma budowalna mimremont |TotoMix |Sofy i fotele

„— Tak, taką uczciwą kobietę... Dosyć tego!
— Ach, domyślam się, że pan mnie podejrzewał już...
—Podejrzewam cię od czasu, kiedy mi zginęła laska. — No to panu coś powiem, panie Marat.
— Co takiego
— Że radziłam się sąsiada w sprawie pana podejrzeń.
— Przecież dopiero teraz mówię, że podejrzewam.
— Ale ja to przeczuwałam.
— I co na to sąsiedzi Jestem bardzo ciekaw.
— Powiedzieli, że jeśli pan mnie podejrzewa i powiedział komu o tym podejrzeniu, to będzie pan musiał dowieść, że zegarek ukradli...
— Ma się rozumieć, że zegarek został ukradziony, bo go nie ma!
— Ale czy pan nie rozumie, że trzeba mi dowieść kradzieży Na słowo nie uwierzą, bo nie jest pan kimś lepszym niż my.
Balsamo przypatrywał się scenie spokojnie. Zauważył, że chociaż Marat obstawał przy swoim zdaniu, ton jego głosu złagodniał.
— Tak. Jeżeli pan nie przyzna, że jestem niewinna i nie cofnie swoich podejrzeń, to sama pójdę do komisarza policji, jak mi radzili.
Marat przygryzł wargi. Wiedział, że sprawa może przyjąć niepożądany dla niego obrót. Grivette miała poparcie u właściciela domu, który przed laty opiekował się nader gorliwie odźwierną. Jeszcze gorzej wyglądała sytuacja Marata z punktu widzenia policji, ponieważ utrzymywał stosunki z podejrzanymi ludźmi. Wiedział, że gdyby sprawa się skomplikowała i dotarła do pana de Sartines, byłoby z nim źle. To było przyczyną, że w rozmowie z Grivette spuścił z tonu.“(15)



stół barowy |koniecpol |domy sprzedaż